Translate

2/20/2014

Bettina Welker - co w trawie piszczy po zachodniej stronie:-)

Dziś dla równowagi ktoś zza zachodniej naszej granicy: Bettina Welker.



Bettina jest z wykształcenia grafikiem, co jak sama mówi ma wpływ na charakter jej prac.
Jest nauczycielką i propagatorką polimerów, napisała dwie książki o tym medium (Polymer Clay Bracelets, Edle Schmuck - Unikate Accesories aus Polymer Clay).




Jest także czynnym działaczem wielu stowarzyszeń polimerowych na świecie oraz współzałożycielką niemieckiej gildii polimerowej.
 
Jedna z wyżej wymienionych książek Bettiny dotyczy bransoletek, więc poniżej kilka przykładów jej projektów:-)




Zdjęcia prac opublikowane za zgodą artystki.

2/12/2014

Christine Dumont

A dziś odsłona z innej 'północnej' beczki czyli - Christine Dumont.

Artystka urodziła się w Belgii, ale mieszkała w swym życiu w różnych miejscach na świecie - w Maroko, USA, Kanadzie. Stąd pewnie w jej pracach znaleźć można różne inspiracje i klimaty - od spokojnych, harmonijnych tych z północy rodem do bardziej zwariowanych, jakby z ciepłego, spontanicznego południa.
Christine jest aktywnym nauczycielem i propagatorem polimerów - działa w wielu międzynarodowych stowarzyszeniach, jest też założycielką europejskiej organizacji polimerowej 'voila', no i oczywiście prowadzi warsztaty - także online.

Miałam okazję uczestniczyć w warsztatach Christine w 2013r w Antwerpii i muszę przyznać, że jest to sprawa naprawdę warta polecenia:-)
Poniżej zdjęcia prac Christine wykonane techniką prezentowaną właśnie na warsztatach w Antwerpii, a także kilka innych projektów.

Czyli zacznamy spokojnie:





A teraz troszkę szaleństwa:-)


 I trąbeczki, które prawie słychać, nawet, jeśli są jedynie na zdjęciu:-)


Hollow beads: technika nauczana i propagowana przez Christine, efekty, jak poniżej:




Prace Christine Dumont można znaleźć na http://www.flickr.com/photos/29432047@N07/, albo na stronie http://www.allovercreation.net/.

Prace opublikowano za zgodą artystki.


2/10/2014

Angeliki Karamanlaki

Kto tęskni za klimatami południa, pięknymi nasyconymi kolorami lata powinien zerknąć na prace artystki z Grecji Angeliki Karamanlaki - znanej pod marką Anarina Anar https://www.facebook.com/anarina.anar?fref=ts (please click link with ctrl button).
Angeliki zajmuje się masami polimerowymi od ponad 5 lat z sukcesem wdrażając własną technikę pracy z polimerem.






Gdyby ktoś miał ochotę może przy okazji wakacyjnych wojaży odwiedzić jej sklepik w Atenach, albo, dla tych, co do Grecji akurat się nie wybierają, dostępny jest też sklep w wersji internetowej na www.esty.com (AnarinaAnar).

  





Angeliki jest jedną z artystek ubiegających się o nagrodę przyznawaną corocznie przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Artystów Polimerowych, trzymam kciuki:-)


Zdjęcia opublikowano za zgodą artystki.
Więcej prac pod adresem:
http://www.etsy.com/shop/AnarinaAnar?ref=search_shop_redirect
https://www.facebook.com/anarina.anar?fref=ts



2/07/2014

Mokume gane w pracach Celine Charuau

Teraz, jak już co-nieco wiemy o technice mokume gane, możemy zgłębić temat ze strony prawdziwych artystów, który technikę tą wykorzystują w swoich pracach.

Celine Charuau (gRiS bLEu) z Francji. Celine jest super przykładem na to, że artystą można być niezależnie od zawodu. Celine jest bowiem terapeutką w ośrodku rehabilitacji na północy Francji, ma 37 lat, a modeliną zajmuje się od 2007. Tak, jak wielu artystów na modelinę wpadła troszkę przypadkiem, a w pracy z tym medium urzekła ją możliwość jednoczesnej pracy z kolorem i formą. Z czasem Celine włączyłą do swoich projektów bardziej szlachetne materiały - głównie srebro, ucząc po drodze się technik jubilerskich. To pozwoliło w pełni rozwinąć jej własny, niepowtarzalny styl, gdzie modelina w pięknych lekkich przestrzennych formach komponuje się z metalem.

Czapki z głów oglądajcie i próbujcie:-)

IMG_5454 IMG_5628

Lub w innej, równie pięknej odsłonie:

Caillou galactique roseCailloux étoilés roses

Zdjęcia opublikowano za zgodą Celine Charuau.
Kto chce zobaczyć więcej: http://grisbleu.canalblog.com/albums/2011/index.html
Polecam:-)

2/05/2014

UWAGA! Nowości u Staedtlera/FIMO.

UWAGA! UWAGA!

Kto jeszcze nie wie firma Staedtler pokaże wkrótce swoje nowe produkty w serii FIMO Professional, FIMO Kids.

FIMO Classic zostanie zastąpione przez FIMO Professional, które będzie sprzedawane w nieco większych opakowaniach - zamiast 2oz, 3oz. Czyli teoretycznie jest szansa, że cena jednostkowa będzie nieco korzystniejsza.



W serii Professional gama kolorów ograniczy się do:
żółty, magenta, niebieski, czerwony, zielony i niebieski.

Staedtler przygotował koło barw, a także dużą tabelę mieszania kolorów.

Gama nowych produktów zostanie przedstawiona na targach w Norymberdze i najprawdopodobniej pojawi się w sprzedaży od kwietnia tego roku.

Fimo Soft pozostanie w tej samej formie i w tym rozmiarze, jak w tej chwili. Podobnie wszystkie kolory Fimo Effect pozostają bez zmian co koloru, formuły i wielkości kostek. 
Dodatkowo pojawi się  Fimo Kids, które będzie pewnie mięciutkie, przyjazne małym łapkom. Fimo Kids będzie sprzedawane w paczuszkach po 1,5oz. 

No to sprawdzimy za jakieś trzy miesiące, czy lepsze jest wrogiem dobrego, czy jednak nie:-)

2/04/2014

Mokume gane - tutorial

Zgodnie z poprzednim postem dziś czas na małą lekcje techniki zwanej mokume gane, którą na własne potrzeby nazwałam techniką kanapkową;-)
A więc do dzieła!

Zaczynamy przygotowywać naszą kanapkę.

W tym celu potrzebne nam są 4 kolory modeliny, w moim przypadku jest to różowy (fuchsia), czarny, biały i srebrny. Każdy z kolorów najpierw wyrabiamy, tak aby modelina, pod wpływem ciepła naszych rąk, stała się miękka.
Następnie przepuszczamy (każdy kolor osobno) przez maszynkę do makaronu - zaczynając od najgrubszego ustawienia (w przypadku mojej maszynki jest to 1) aż do grubości 5.








Następnie z każdego koloru wycinamy kwadrat o zbliżonej wielkości.

W kolejnym etapie układamy na sobie kolejno kolory, starając się robić to wolno, usuwając pęcherzyki powietrza, które mogłyby się podstępnie zaczaić pomiędzy kolejnymi kolorami.


Tak przygotowaną kanapkę ponownie przepuszczamy przez maszynkę lub też wałkujemy. Ja przepuszczam przez maszynkę na grubości 1 lub 2, a następnie przecinam uzyskany kawałek na pół i składam go ponownie.



W przypadku tej techniki pęcherzyki powietrza nie są powodem do wielkich zmartwień, ale warto wyrobić sobie taki nawyk i pamiętać, że pęcherzyki są wrogiem, którego należy, choćby profilaktycznie, eliminować:-) To znaczy im pęcherzyków mniej, tym lepiej, a w większości wypadków najlepiej, żeby nie było ich w ogóle. Sorry pęcherzyki ;-)

Po starannym przygotowaniu kanapeczki podejmujemy działania niszczycielskie:-)



W tym celu bierzemy dowolne narzędzie - ja w tym przypadku posłużyłam się pędzelkiem z cienką dość rękojeścią i podziurkowałam swoją kanapkę - jak widać w sposób raczej uporządkowany i regularny. Gdyby jednak ktoś potrzebował odreagować bardziej energicznie, nie powinien się sugerować moim zdjęciem i dźgać gdzie popadnie;-)
Technika mokume gane jest bowiem wdzięczną bardzo i nie wymaga żadnej precyzji, symetryczności, czy harmonii. Bardzo ciekawe efekty przynosi także wtedy, gdy zadziałamy bardziej impulsywnie lub też intuicyjnie i naszą kanapkę podziurkujemy nieregularnie, a do tego np. parę razy ciachniemy ją nożem, albo wbijemy w nasz stosik foremkę o dowolnym kształcie. Polecam eksperymenty!

Po odreagowaniu stresów i frustracji bierzemy głęboki oddech i działamy dalej. Potrzebujemy teraz elastycznego i ostrego noża. Nie ma się co oszukiwać, że nóż do fimo/sculpey/premo będzie tu najlepszy. Noże do modeliny są bardzo ostre, dzięki czemu modelina, a raczej wzór na niej nie ulegają zdeformowaniu podczas cięcia.

Nóż wyginamy w lekki łuk i delikatnie odkrajamy z góry pierwszą warstwę modelinowej kanapki:


Ale nie poprzestajemy na tym, tniemy dalej:



Ja swoje makume gane wykorzystam do zrobienia korali w kształcie lentylkowym, jak na zdjęciu poniżej. Efekt finalny w kolejnym odcinku:-)



Do zrobienia modelinowej kanapki wykorzystałam:
modelinę FIMO i Sculpey w kolorach białym, czarnym, srebrnym i różowym,
elastyczny nożyk do modeliny.

Jako podkładki do pracy używam białego kafelka zakupionego w sklepie budowalanym za nieco ponad 0,70pln. Taki kafelek jest super przydatny i praktyczny w pracy z modelną. Czasami zdarza się,że nasza modelina jest tak cienka i delikatna, że jakakolwiek próba przeniesienia na inną powierzchnię niż powierzchnia pracy, doprowadziłaby do zniszczenia projektu. W takiej sytuacji najlepiej jest wypiekać to, co stworzyliśmy bezpośrednio na kafelku.

2/03/2014

Mokume gane - stara technika w nowej odsłonie.

Kto ma ochotę na następną lekcję klejenia?

Dziś zmierzymy się z tematem: mokume gane.
Nazwa techniki przygarniętej przez artystów polimerowych wywodzi się z XVII-wiecznej Japonii i określa taką techniką łączenia metali, która prowadzi do wizualnego efektu zbliżonego do przenikania się słojów drewna. Oryginalnie technika ta służyła do wytwarzania samurajskich mieczy.
Poniżej przykład oryginalnej mokume gane, zaczerpnięty z wikipedii.


Artyści polimerowi przenieśli tą technikę na nowy grunt i powstała jej nowa, polimerowa forma.
W swej podstawowej wersji technika ta jest prosta i przyjemna. Każdy, nawet początkujący hobbysta spokojnie sobie z nią poradzi, a do tego osiągnie ciekawe efekty.

Poniżej kilka zdjęć z warsztatów w Rybniku.




Kto ma ochotę dowiedzieć się więcej, wkrótce nowy tutorial:-)