Translate

7/31/2014

zielony i off festival

Właśnie dotarłam do domu po rozgrzewce przedfestiwalowej.
Zmnieszam w biegu zdjęcia, aby dołączyć do konkursu ZIELONY, a potem idę spać.

Jednak festiwale i konkursy wszelakie nie chodzą w parze - i jedno i drugie zabiera sporo czasu, ale mam nadzieję, że i jedno i drugie zakończy się pozytywnie. To znaczy: zdjęcia uda mi się załadować przed 24:00, a przez cały festiwal nie będzie lało tak, jak w tej chwili za oknem.

Do dzieła, zdjęcia!





Do konkursu staje, tadam: naszyjnik pod hasłem 'wielka ściema modelinowa' - to znaczy modelina podszywa się tu pod malachit, stare srebro, a także, a co (!), pod ceramikę.






Tak, jak już wspominałam zielony to nie mój kolor, ale w sumie wydaje mi się, że mogłabym się przekonać, bo całość wyszła całkiem przyjemnie:-)
Zwłaszcza, że do kompletu jest pierścionek, ale to już w kolejnym odcinku.








Ok, to jeszcze ostatnie zdjęcie i lecę, bo jutro najpierw trzeba pomknąć do pracy, a później w zacnym towarzystwie oddać się przyjemnościom festiwalowym:-)

7/29/2014

Melanie West: historia pewnego naszyjnika, który podróżuje po świecie:-)


Kto lubi motywy organiczne? O, takie, na przykład jak te poniżej:




Proszę nie pchać, temat już rozpracowała w kontekście modeliny Melanie West:-)
  

Ta amerykańska artystka tworzy bransolety, wisiory i korale. Nie bez przyczyn nie piszę o 'wisiorkach', gdyż jej majstersztyki nie mają nic wspólnego z minimalizmem. Są duże, bardzo duże nawet! Jednak mimo swej wielkości nie przytłaczające i ciężkie. 
Mimo założenia na szyję nie ograniczają ruchów, ani nie powodują natychmiastowej potrzeby szukania portu, w którym można by opuścić taką kotwicę. 

Odwołanie do morza nie jest tu przypadkowe, oglądając to, co potrafi wyczarować artystka, czasem można mieć wrażenie, że piękna, kolorowa, falująca bransoleta ożyje natychmiast pod założeniu jej na rękę, po czym swobodnie odpłynie w nieznanym kierunku.




Biżuteria zawdzięcza swą lekkość nie temu, że Melanie West do perfekcji opanowała 'hollow beads', a temu, że jako wypełnienie nie jest w nich stosowana modelina, jaką znamy, a jej lżejsze odmiany. Dzięki temu, mimo konstruowania form naprawdę dużych, ozdoby Melanie West pozostają lekkie i przyjazne użytkownikowi:-) 


Z naszyjnikiem Melanie West, który widzicie na zdjęciu obok wiąże się ciekawa historia; otóż został on wystawiony na aukcję na ostatniej amerykańskiej konferencji Synergy (2013r w Atlancie), na której spotykają się corocznie wszystkie najważniejsze postaci świata polimerów.
O naszyjnik walczyły do końca dwie artystki Carol Blackburn oraz Christi Friesen. Ze względu na to, że obu artystkom bardzo zależało na wygranej, padła propozycja podzielenia naszyjnika na pół(!). Pomysł ten na szczęście został odrzucony i przyjęto inne kompromisowe rozwiązanie: otóż powołano do życia 'The Sisterhood Necklace'.
Celem jego jest zbieranie datków na wsparcie kobiet w Nepalu, które doznały szeroko rozumianego wyzysku lub przemocy. Naszyjnik 'podróżuje' razem z Carol lub Christi po świecie i każdy kto go przymierzy i zrobi z nim zdjęcie, jest zapraszany do wsparcia akcji pomocy, której szczegóły znajdziecie tu: http://acolourfuljourney.com/2013/06/17/the-travelling-sisterhood-necklace/

7/28/2014

ŁOWICZ - konkurs Kreatywnego Kufra

No więc tak: niby konkursy to nie mój żywioł, ale dałam się skusić:-)
Ponieważ Monika i Ania aktywizują wyznawców modeliny do szarży nie tylko poprzez bloga wyzwaniowego 'modelina moje hobby', udało mi się w ostatniej chwili zrobić Łowiczanki do ucha.
Powiem tak - kolczyki dalekie od perfekcji, ale kierując się zasadą 'praktyka czyni mistrza', praktykuję:-)
Kolczyki zrobione z fimo i premo, mimo tego, że mają nieco ponad 3cm, są leciutkie, bo puste w środku, tym samym nadają się do noszenia bez ryzyka zdeformowania ucha:-)






Następne w kolejce czeka wyzwanie bloga modelinowego pod hasłem: 'ZIELONY'.
Co prawda zielony preferuję na naturze, ale może uda mi się wykrzesać z siebie więcej entuzjazmu dla tego koloru:-)

7/08/2014

Galerie Freisleben

Na początku sierpnia, czyli już za niespełna miesiąc odbędzie się w Uebersee, na południu Niemiec, otwarcie Galerie Freisleben, https://www.facebook.com/GalerieFreisleben, czyli pierwszej 'polimerowej' galerii w Europie.


Inwestorką oraz twórczynią projektu jest Ariane Freisleben.
W Galerii będzie znajdowała się stała ekspozycja prac oraz sale warsztatowe.
Jeszcze w marcu br, czyli pół roku przed oficjalnym otwarciem, Ariane ogłosiła konkurs, w którym mógł wziąć udział każdy zainteresowany tworzeniem biżuterii, rzeźb i in. z glinki polimerowej. Najlepsze prace, wybrane przez jury znajdą się w Galerii w dniu jej otwarcia.

Wśród artystek wyróżnionych w kategorii biżuteria znalazły się:

Angela Garrod


Sonya Girodon


W kategorii rzeźby:

Doreen Gay-Kassel


Tanja Stumpp




Galeria będzie także miejscem bezpośrednich spotkań artystów i hobbystów. Stawia sobie za cel propagowanie polimerów także poprzez edukację i organizowanie warsztatów z uznanymi artystami.

Warsztaty otwierające poprowadzi Claire Maunsell kanadyjska artystka, tworząca ceramikę, dziś bardziej skupiająca się na polimerach. Blog artystki: http://stillpointworks.blogspot.com/



Drugie zaplanowane warsztaty, w październiku br poprowadzi Loretta Lahm (4-5.10.2014).


Wkrótce na pewno możemy spodziewać się kolejnych propozycji:-)